Wlasnie wracam do domu po zrealizowaniu 4ego projektu. Jednoczesnie byl to pierwszy projekt wykonany w klubie Top Career.
Jestem z siebie bardzo zadowolony. Udalo mi sie zaciekawic sluchaczy. Tematem mowy bylo prowadzenie wlasnego dziennika inspiracji. Miejsca w ktorym opisujemy wszystkie inspirujace elementy naszego zycia.
Przedstawilem szereg korzysci z takiego tworu. Zrobilem to dobrze, w wyniku czego kilka osob w przerwie zglosilo mi chec prowadzenia takiego dziennika.
Moja dykcja byla na lepszym poziomie. Oczywiscie nadal nie jest idealnie i musze dalej pracowac nad tym elememtem. Dostalem kilka wskazowek ktore moga okazac sie pomocne.
Zadanie projektu tez zostaly zrealizowane. Musze stale pracowac nad gramatyczna poprawnoscia moich wypowiedzi. Jednak i w tej dziedzinie zauwazalny jest postem. Uzywalem metafor i innych figur retorycznych przedstawionych w podreczniku. Niektore z nich byly moze zbyt zswobodne, ale byc moze to jest element mojego stylu i dzieku temu pewnej czuje sie na scenie.
Struktura wypowiedzi byla troche szarpana. Miedzy innymi dlatego, ze staralem sie nawiazac do tematu spotkanie i wczesniejszych wystapien. Popracuje nad tym, aby zwiekszyc plynnosc takich nawiazan.
Idzie jesien, wczesniej zachodzi zmrok. W wyniku tego nasze spotykania odbywaja sie przy sztucznym swietle. Mialem dzis w zwiazku z tym problemy z rozroznieniem zielonej i choragiewki. Wybrnalem z tego po prostu pytajac sie o to w trakcie przemowienia. Co swiadczy o moje co raz wiekszej pewnosci i elastycznosci na mownicy.
Jutro przedstawie to samo przemowienie w klubie Toastmastere Leaders. Widze potrzebe pewnych drobnych zmian. Mam nadzieje ze wyjdzie mi tak dobrze, albo i lepiej, niz dzis.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz