Mam wprawdzie "zaległych" kilka tematów, swoich doświadczeń o których chciałbym napisać, ale dziś odchodzą one na dalszy plan. Na dzisiejszym spotkaniu Toastmasters Leaders wygłosiłem bowiem swój trzeci projekt i chciałbym o nim napisać "na świeżo".
O ile w pierwszych przemówieniach mówiłem o sobie i już dużo wcześniej wiedziałem o czym będę mówił, to teraz było zupełnie inaczej.
Pomysł na to, o czym będę mówił narodził się dopiero podczas weekendu, po czym w poniedziałek przebył metamorfozę i obrał ostatecznych kształtów. A nad samą treścią zacząłem pracować dopiero we wtorek.
Ponieważ tym razem nie mówiłem o sobie, o czymś dla mnie oczywistym, dlatego poświęciłem dużo czasu, bo około 3 godzin na przygotowanie struktury i treści przemówienia. Było to dla mnie drugim równomiernym celem wraz z wyraźnym mówieniem. Oba z nich udało mi się zrealizować.
Po pracować za to muszę nad większą ekspresją, zwłaszcza jeśli chodzi o głos.
Staram się też w pleść w swoję wystąpienia mowę ciała i niektóre elementy wychodzą mi już bardzo dobrze.
Mój timing był znakomity, udało mi się skończyć między żółtym a czerwonym światłem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz